Niestety, zdecydowanie zbyt często w gabinetach specjalistów odpowiedzią na pytanie „jaka jest przyczyna wypadania włosów”, pada hasło „stres”. Zdarzają się jednak sytuacje w których jest on faktycznym winowajcą dla łysienia (m.in. rozlanego, plackowatego).

Stres i nasz organizm kontra włosy

Kiedy organizm jest poddany długotrwałemu stresowi, musi sobie fizjologicznie z nim poradzić – najważniejsze stają się dla niego podstawowe funkcje życiowe. W tej sytuacji niestety, ale jako jedne z pierwszych na celownik trafiają właśnie włosy.
Z racji, że komórki włosa są jednymi z najszybciej dzielących się (mnożących) komórek w ciele, a nie są podstawą do przetrwania – wybór staje się prosty. Organizm w swoisty dla siebie sposób zaczyna oszczędzanie energii. W następstwie włosy wchodzą przedwcześnie w fazę telogenową i wypadają.
W normalnym cyklu włosa, kolejnym etapem byłaby faza wzrostu włosa. Tutaj ona nie następuje,
ponieważ czynnik stresu nie został wyeliminowany. Mieszek włosowy co prawda nie ulega degeneracji, ale i nie rodzi nowego włosa. Czupryna się przerzedza.

Najbardziej dewastujący okazuje się chroniczny stres:

– zmniejsza przepływ krwi w jelitach, przez co zubaża ogólną zdolność absorpcji składników odżywczych z jedzenia; dodatkowo organizm zużywa więcej witamin, mikro i makro elementów, skąd mogą pojawiać się niedobory
– powoduje zmiany hormonalne (podwyższony kortyzol, adrenalina)

Każdy organizm reaguje w inny sposób na stres. U niektórych osób stres nie wpłynie na jakość i gęstość włosów, u części spowoduje nieznaczne zmiany, a u innych będzie głównym powodem wypadania włosów.

Poskromić stres

Jeśli jednak specjalista i/lub Ty podejrzewacie, że to jednak stres jest głównym winowajcą, warto będzie poszukać pomocy.
Nie wykluczaj więc konsultacji z psychologiem, a także podstawowych technik radzenia sobie ze stresem, tj. medytacja, joga, uprawianie sportów. One naprawdę działają.

Zrozumiałe będą również Twoje trudności w walce ze stresem – tworzy się bowiem błędne koło.
Jak bowiem mają Cię nie stresować garściami wypadające włosy? Ciężko będzie w takiej sytuacji przestać się umartwiać.

Zaczynasz obwiniać się, że nie umiesz radzić sobie ze stresem i to w Tobie tkwi przyczyna wypadania włosów. Jest to bardzo prosta droga do nerwicy i depresji. Spróbuj się zdystansować do problemu, choć na pewno nie będzie to proste zadanie.
Każdy z nas przeżywa stres tzw. „dnia codziennego”. Stresu nie da się wykluczyć z naszego życia – jest potrzebny, dzięki niemu mamy motywację do działania, podejmujemy wyzwania.
Daj sobie szansę, pamiętaj o relaksie po każdym dniu i jeśli zajdzie taka potrzeba, nie krępuj się zgłosić do specjalisty. Nie zapomnij również o przyjaciołach!

Prawidłowa diagnoza

Tak jak wyżej zostało wyjaśnione, istnieje możliwość, że to właśnie stres spowodował wypadanie włosów –  jednak pierwszymi krokami jakie powinien podjąć lekarz czy specjalista od włosów – trycholog, powinno być wykluczenie pozostałych przyczyn. Słusznie można również założyć, że wypadanie włosów jest efektem kilku powiązanych ze sobą czynników. Znalezienie odpowiedniej diagnozy w tym przypadku będzie kluczowe. Najpierw należy wykluczyć inne powody przez które
włosy mogą wypadać, a na samym końcu winą obarczać stres. Konieczny będzie więc dokładny i wnikliwy wywiad z pacjentem.